Łańcuchy śniegowe kojarzą się z górskimi serpentynami, ale potrafią uratować sytuację wszędzie tam, gdzie zaspy i lód pokonują nawet dobre opony zimowe. Kluczem jest umieć je założyć, zanim utkniesz, a nie gdy koła kręcą się już w miejscu.
Kiedy są naprawdę potrzebne
Na zaśnieżonych, stromych drogach górskich łańcuchy bywają obowiązkowe, o czym informują znaki. Przydają się też na nieodśnieżonych drogach lokalnych i podjazdach. Na czystym, suchym asfalcie są zbędne, a wręcz szkodliwe dla opon i nawierzchni.
Czego potrzebujesz
- łańcuchy dopasowane do rozmiaru opon
- rękawice, latarkę i podkładkę pod kolana
- chwilę spokoju, by przećwiczyć montaż wcześniej
Na którą oś
Łańcuchy zakłada się na koła osi napędowej, bo to one przenoszą napęd na drogę. W autach z napędem na przód będą to koła przednie. Jeśli nie wiesz, która oś napędza twoje auto, sprawdź to wcześniej, a nie w zaspie po zmroku.
Montaż w skrócie
Rozłóż łańcuch za kołem, przełóż jego górną część nad oponą, spnij od wewnętrznej strony, a następnie naciągnij i zablokuj na zewnątrz. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów zatrzymaj się i dociągnij, bo łańcuch zwykle nieco się luzuje.
Jazda na łańcuchach
Z założonymi łańcuchami jedź wolno, zwykle nie szybciej niż około trzydziestu kilometrów na godzinę, unikaj gwałtownych manewrów i hamowania. Gdy droga znów jest czysta, zdejmij je bez zwłoki, by nie zniszczyć ogumienia i nawierzchni.
Przećwicz montaż w garażu przy świetle dziennym — w realnej sytuacji ta wprawa będzie bezcenna.